Najczęsciej wybierane specjalizacje lekarzy z Polski w Norwegii

Piękna Norwegia

Według szacunkowych danych Okręgowych Izb Lekarskich, Polscy lekarze i absolwenci medycyny coraz częściej decydują się na emigrację zarobkową do Norwegii. Młodzi lekarze decydujący się na wyjazd chcą przede wszystkim osiągnąć w ten sposób lepsze warunki życia, godne warunki pracy oraz przede wszystkim szansę na rozwój. Norwegia posiadająca jeden z najlepszych systemów służby zdrowia na świecie jest więc wyborem oczywistym. Ich zapotrzebowanie na lekarzy nieustannie rośnie, a zaradni absolwenci polskich uczelni z odpowiednim przygotowaniem i zapleczem językowym są w stanie szybko podjąć pracę u Skandynawów. Jakie specjalizacje cieszą się obecnie największą popularnością?

Najczęściej wybierane specjalizacje

Polscy studenci już podczas pierwszych lat edukacji akademickiej rozważają opuszczenie rodzinnego kraju. To właśnie wtedy zaczynają też rozważać oni kierunek, jaki zamierzają obrać na ścieżce swojej kariery. Specjalizacji medycznych jest oczywiście mnóstwo i każdy aspirujący lekarz ma co do nich konkretne preferencje.

Wielu młodych studentów jest jednak gotowych zmienić swoje plany tylko po to, by dostać lepszą szansę na rozwój kariery właśnie w Norwegii. Wielu młodych studentów medycyny decyduje się na robienie specjalizacji nie w Polsce, a właśnie w Norwegii. Skoro zdecydowali oni już, że i tak wyjadą, dlaczego mieliby męczyć się na rezydenturze za marne pieniądze w kraju, skoro mogą uczyć się od najlepszych za granicą. Wystarczy wiedza, znajomość języka i odpowiednie dokumenty uprawniające do wykonywania zawodu lekarza. Dwie z trzech opcji nie trudno zdobyć, jeśli ofert pracy szukamy przez agencje zatrudnienia takie jak Paragona. Zapewniają one dostęp do kursów językowych oraz pomagają w przygotowywaniu i kompletowaniu odpowiednich dokumentów. Teraz pozostaje już tylko zdecydować się na konkretną specjalizację.

Wśród często przewijających się ofert pracy dla lekarzy w Norwegii znajdziemy dziś między innymi pracę dla gastroenterologów, okulistów, psychiatrów i radiologów. Popularnym wyborem pada również stomatologia oraz psychologia, a więc specjalizacje, których popularność w Polsce maleje ze względu na dużą liczbę lekarzy w danej dziedzinie.

Norwedzy potrzebują specjalistów

Z tak zaawansowaną służbą zdrowia i możliwościami, jakie daje wyposażenie norweskich szpitali stałe zapotrzebowanie na specjalistów nie dziwi. Szczególnym powodzeniem wśród Polaków wyjeżdżających zarobkowo do Norwegii cieszy się psychiatria. W Polsce dziedzina ta traktowana jest nieco stereotypowo i po macoszemu, a pacjenci niechętnie kierują się do psychiatry.

W Norwegii temat zdrowia psychicznego nie jest jednak uważany za tabu, dzięki czemu lekarze nie są ograniczani przez brak sprzętu lub finansowania w szpitalu. W Norwegii na oddziale psychiatrycznym na jednego pacjenta przypada zaledwie kilku pacjentów, podczas gdy w Polsce liczba ta może wynosić nawet 20 osób jednocześnie.

Dobrze rozwiniętą specjalizacją w Norwegii jest też neurochirurgia. Studenci, którzy interesują się tą niezwykle trudną, ale i ciekawą specjalizacją mogą z pełnym spokojem wybrać ją jeśli w ich perspektywie jest wyjazd do Norwegii. Tam z kolei będą mieli szansę szkolić się pod okiem świetnych fachowców i z użyciem sprzętu, którego w Polsce mogliby nie zobaczyć na oczy.

Lepsze warunki pracy

Student kończący specjalizację, a więc rezydent dostaje w Polsce 14 złotych netto za godzinę pracy, przy czym ponosi on odpowiedzialność za leczenie i diagnozowanie pacjentów w takim samym stopniu, jak pełnoprawny lekarz.

Absolwenci tacy uciekają z Polski, ponieważ dla godnych zarobków w Polsce musieliby pracować na dwóch etatach. Lekarze mają tu często 24-godzinne dyżury, a i to nie wystarcza by utrzymać życie na poziomie. W Norwegii będą mogli w końcu zapomnieć o takim stanie rzeczy.

W Norwegii nie trzeba pracować na kilku etatach – lekarze zarabiają tu na tyle, by pracować w normalnym wymiarze godzin i móc cieszyć się wolnym czasem po zakończonym dniu pracy. Dyżury całonocne? Tylko te płacone dodatkowo. I nikomu nie przechodzi tu przez myśl zostawienie lekarza po 24 godzinnym dyżurze na kolejny dzień – zabrania tego prawo pracy, którego Norwedzy ściśle przestrzegają.